News

Nowy samolot pasażerski na niebie: zmartwienie Airbusa i Boeinga?

Autor Andrzej Biernacki
Andrzej Biernacki18.02.20244 min.
Nowy samolot pasażerski na niebie: zmartwienie Airbusa i Boeinga?

Chiński samolot pasażerski C919 po raz pierwszy odbył międzynarodowy lot do Singapuru, by zaprezentować się na targach lotniczych. Jego producent, państwowa firma COMAC, chce nim konkurować z popularnymi maszynami Boeinga i Airbusa. C919 ma być tańszą alternatywą dla przewoźników, jednak jego ekspansji może zagrażać uzależnienie od importu zachodnich podzespołów. Przyszłość chińskiego samolotu stoi pod znakiem zapytania.

Chiński C919 po raz pierwszy poza Chinami

Chiński samolot pasażerski C919 wyprodukowany przez państwową firmę Commercial Aircraft Corporation of China (COMAC) po raz pierwszy zaprezentowano poza granicami Chin. Maszyna przyleciała na pokazy lotnicze Singapore Airshow, największe tego typu wydarzenie w Azji.

Dwusilnikowy, wąskokadłubowy C919 od początku był projektowany jako konkurent dla popularnych modeli Boeing 737 i Airbus A320. Teraz, po latach testów, producent postanowił zaprezentować go międzynarodowej publiczności i potencjalnym nabywcom.

Porównanie z Boeingiem i Airbusem

C919 pozycjonowany jest jako tańsza, chińska alternatywa dla samolotów amerykańskiego Boeinga i europejskiego Airbusa. W założeniu ma konkurować z nimi pod względem osiągów i ekonomiki eksploatacji. Jednak czy rzeczywiście może stanowić dla nich realną konkurencję?

Zwolennicy C919 wskazują, że dominujący dotąd Boeing i Airbus są mocno obciążeni zamówieniami i nie są w stanie sprostać rosnącemu na świecie popytowi na samoloty. Tymczasem COMAC deklaruje, że jest gotowe inwestować miliardy dolarów, by C919 produkować na szeroką skalę.

Certyfikacja C919 warunkiem wejścia na rynek

nowy samolot pasażerski C919 dotychczas certyfikowany był jedynie przez chińskie władze lotnictwa cywilnego. Teraz COMAC chce certyfikacji również w Europie, co ułatwiłoby eksploatację C919 liniom lotniczym Starego Kontynentu.

Stosowny wniosek w tej sprawie złożono już w 2018 r. do Europejskiej Agencji Bezpieczeństwa Lotniczego (EASA). Jego pozytywne rozpatrzenie otworzyłoby C919 drzwi do rynków lotniczych wielu krajów, które uznają normy EASA.

Niepewna przyszłość

Mimo deklarowanych inwestycji, przyszłość chińskiego samolotu nie rysuje się pewnie. Konkurencja ze strony Boeinga i Airbusa jest ogromna. Ponadto C919 w dużej mierze bazuje na importowanych z Zachodu częściach i podzespołach.

W przypadku pogorszenia stosunków politycznych, dostawy komponentów mogą zostać zablokowane, co sparaliżowałoby produkcję i eksploatację C919. Taki scenariusz mógłby skutecznie pokrzyżować ambitne plany Chin sięgnięcia po udział w lukratywnym torcie światowego rynku lotniczego.

Czytaj więcej: Załamanie rynku diamentów: gigant obniża ceny

C919 w eksploatacji - niewiadoma

Na razie powstały tylko 4 egzemplarze C919. Wszystkie są na etapie testów i uzyskiwania certyfikacji. Nikt jeszcze nie zamówił tego samolotu do komercyjnej eksploatacji pasażerskiej.

Największą niewiadomą jest to, jak C919 sprawdzi się w realnych warunkach przewozu pasażerów i czy spełni oczekiwania underdoga walczącego o udział w torcie rynkowym z gigantami Boeingiem i Airbusem.

Bez wątpienia prezentacja na Singapore Airshow to dla Chińczyków szansa, by zaistnieć w świadomości linii lotniczych i zachęcić je do zakupu ich maszyny. Jednak dopóki nie trafi ona do regularnej eksploatacji, trudno mówić o Chinach jako liczącym się producencie samolotów pasażerskich.

Przyszłość lotnictwa z chińskim akcentem?

W dłuższej perspektywie C919 może pomóc Chinom uniezależnić się od zachodnich koncernów w zakresie dostaw samolotów pasażerskich. Jeśli dojdzie do eskalacji napięć politycznych, Boeingi i Airbusy mogą stać się niedostępne dla Chińczyków.

Wówczas to właśnie C919 i być może kolejne chińskie konstrukcje przejmą rynek krajowych linii lotniczych. Taka wizja z pewnością nie podoba się ani Amerykanom, ani Europejczykom, którzy tracąc Chiny utracą również miliardowe zyski ze sprzedaży swoich maszyn azjatyckiemu rynkowi.

Podsumowanie

Nowy samolot pasażerski na niebie: zmartwienie Airbusa i Boeinga?

Chiński statek powietrzny C919 został po raz pierwszy zaprezentowany poza Chinami, na lotniczym pokazie w Singapurze. Producent - państwowa firma COMAC, wprost deklaruje chęć konkurowania z nowym samolotem pasażerskim z dominującymi na światowym rynku lotniczym Boeingiem i Airbusem. C919 ma być tańszą alternatywą dla przewoźników, jednak jego ekspansji i przyszłości lotnictwa w Chinach mogą zagrozić uzależnienie od zachodnich poddostawców oraz potężna konkurencja ze strony amerykańskich i europejskich gigantów.

Czas pokaże, czy C919 z powodzeniem przejdzie certyfikację w Europie i trafi do regularnej eksploatacji pasażerskiej. Od tego zależy, czy Chiny mają szansę stać się liczącą się potęgą w produkcji samolotów dla linii lotniczych i zagrozić pozycji Boeinga oraz Airbusa na świecie.

Oceń artykuł

rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

5 Podobnych Artykułów:

  1. Koparka do kryptowalut - kopać bitcoiny na telefonie
  2. Hongkong daje wytyczne dla sektora krypto. Czy boi się powtórki z FTX?
  3. Biele kołnierzyki idą na bruk. Fala zwolnień w IT: robi się ciepło w nowych technologiach?
  4. Uważaj, kryptowaluty mogą stracić na wartości w tym tygodniu
  5. Ceny mieszkań a oczekiwania sprzedających. Rosnąca różnica
Autor Andrzej Biernacki
Andrzej Biernacki

O mnie: 

Jestem doświadczonym redaktorem specjalizującym się w dziedzinie kryptowalut i technologii blockchain. Moją pasją jest odkrywanie najnowszych trendów w świecie cyfrowych walut oraz dzielenie się moją wiedzą i doświadczeniem z szerszą społecznością. Mam głębokie zrozumienie rynku kryptowalut, włączając w to jego dynamikę, regulacje i potencjalne wpływy na globalną gospodarkę.

Moje Doświadczenie:

Przez ostatnie lata byłem zaangażowany w pisanie i redagowanie szerokiej gamy treści związanych z kryptowalutami, od analiz rynkowych po przewodniki dla początkujących. Pracowałem dla różnych platform online, pomagając w tworzeniu angażujących i informacyjnych artykułów, które edukują czytelników o złożonych koncepcjach w przystępny sposób.

Moja Rola: 

Jako redaktor, moim zadaniem jest nie tylko pisanie i redagowanie treści, ale także nadzorowanie całego procesu tworzenia treści na blogu. To obejmuje koordynację z innymi autorami, zapewnienie spójności i jakości treści oraz aktualizowanie naszych czytelników o najnowszych wydarzeniach i trendach w branży kryptowalut. Moim celem jest uczynienie naszego bloga rzetelnym źródłem wiedzy i inspiracji dla zarówno doświadczonych inwestorów, jak i osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę z kryptowalutami.

Moje Zainteresowania: 

Poza pracą zawodową, interesuję się również aspektami technologicznymi i społecznymi kryptowalut. Regularnie uczestniczę w konferencjach branżowych i warsztatach, aby być na bieżąco z najnowszymi innowacjami i strategiami w tej dynamicznie rozwijającej się dziedzinie.



 

Udostępnij post

Napisz komentarz

Polecane artykuły