News

Nowe niepokojące dane o polskiej gospodarce: ostatni raz tak źle 8 lat temu

Autor Andrzej Biernacki
Andrzej Biernacki23.01.20248 min.
Nowe niepokojące dane o polskiej gospodarce: ostatni raz tak źle 8 lat temu

Nowe niepokojące dane o polskiej gospodarce wskazują, że sytuacja jest najgorsza od 8 lat. Liczba niewypłacalnych firm wzrosła w 2023 roku aż o 2 tysiące w porównaniu z rokiem ubiegłym. Mimo lekkiej poprawy pod koniec roku, firmy wciąż borykają się z rosnącymi kosztami i opóźnieniami w płatnościach. Dodatkowo wojna w Ukrainie negatywnie wpływa na polską gospodarkę. Eksperci przewidują, że pełne ożywienie może potrwać jeszcze długi czas.

Liczba upadłości firm w Polsce gwałtownie wzrosła

Najnowsze dane udostępnione przez firmę Coface nie napawają optymizmem. Wynika z nich, że w 2023 roku liczba niewypłacalnych firm wzrosła aż o 2 tysiące w porównaniu z rokiem poprzednim i osiągnęła poziom 4701 upadłości. Jest to zdecydowanie najgorszy wynik od wielu lat.

Najtrudniejsza sytuacja panuje w sektorach budowlanym, handlowym, transporcie i produkcji. To właśnie te branże odnotowały najwięcej bankructw. Winne są temu rosnące koszty prowadzenia działalności, wysoka inflacja i spadek popytu wynikający z pogorszenia nastrojów konsumenckich.

Rekordowy poziom upadłości firm to poważny problem

Tak duży wzrost liczby upadłości jest niepokojącym sygnałem świadczącym o pogarszającej się kondycji polskiej gospodarki. Im więcej firm bankrutuje, tym większe ryzyko zwolnień pracowników i wzrostu bezrobocia. To z kolei uderza w popyt konsumpcyjny, pogłębiając spiralę spadku aktywności gospodarczej.

Rząd powinien pilnie podjąć kroki w celu wsparcia zagrożonych branż poprzez obniżkę podatków i danin publicznych obciążających firmy. Inaczej fala upadłości jeszcze się nasili, co może mieć opłakane skutki dla całej gospodarki.

Opóźnienia w płatnościach wciąż dużym problemem

Z badania Coface wynika również, że mimo odnotowanej niewielkiej poprawy, opóźnienia w płatnościach wciąż pozostają dużym problemem dla polskich firm. W październiku 2023 roku średnie opóźnienie wyniosło 48,7 dnia i było o 3 dni krótsze niż poprzednio. Jednak wciąż utrzymuje się na wysokim, niepokojącym poziomie.

Co gorsza, nie we wszystkich branżach odnotowano skrócenie terminów płatności. Najdłużej na uregulowanie należności czekają firmy z sektorów: papierniczo-drzewnego, metalurgicznego, energetycznego i ICT. Oznacza to poważne kłopoty z utrzymaniem płynności finansowej.

Wydłużone terminy płatności to czynnik ryzyka

Utrzymujące się wysokie opóźnienia w płatnościach stanowią zagrożenie dla wielu przedsiębiorstw. Zaburzają bowiem cykl rotacji należności i powodują problemy z terminowym regulowaniem własnych zobowiązań, jak chociażby składek ZUS czy podatków.

Aby temu przeciwdziałać, rząd wraz z sektorem bankowym powinien opracować system zachęt finansowych promujących terminowe płatności pomiędzy kontrahentami. Może to znacząco poprawić kondycję wielu polskich firm.

Czytaj więcej: Ceny mieszkań a oczekiwania sprzedających. Rosnąca różnica

Sektor energochłonny najbardziej poszkodowany

Jak pokazało badanie Coface, wojna w Ukrainie i związany z nią wzrost cen energii elektrycznej oraz gazu ziemnego uderzył najmocniej w sektor energochłonny. To właśnie tu zanotowano rekordowe opóźnienia w regulowaniu zobowiązań sięgające 62 dni.

Branże takie jak: metalurgiczna, papierniczo-drzewna czy chemiczna borykają się z ogromnym wzrostem kosztów prowadzenia działalności. Tylko nieliczne z nich stać na tak gwałtowne podwyżki cen energii - mówi Katarzyna Wyszyńska, ekspertka ds. rynków.

Wysokie ceny prądu i gazu spowodowały, że wiele zakładów produkcyjnych znalazło się na granicy opłacalności. Jeśli rząd nie wprowadzi specjalnego programu osłonowego dla najbardziej poszkodowanych firm produkcyjnych, grozi im fala bankructw i zwolnień grupowych pracowników.

Energochłonny przemysł potrzebuje natychmiastowej pomocy

Aby zapobiec załamaniu najbardziej energochłonnych sektorów gospodarki, rząd musi jak najszybciej uruchomić programy pomocowe w postaci:

  • Czasowego zmniejszenia akcyzy na energię elektryczną wykorzystywaną przez przemysł
  • Specjalnych dopłat do cen gazu dla branż produkcyjnych o dużym zapotrzebowaniu energetycznym

Pozwoli to wielu firmem przetrwać ten trudny okres i uniknąć falę bankructw oraz utraty miejsc pracy w strategicznych sektorach polskiej gospodarki.

Firmy przewidują dalszy wzrost zaległości płatniczych

Nowe niepokojące dane o polskiej gospodarce: ostatni raz tak źle 8 lat temu

Co niepokojące, badanie Coface wskazuje, że firmy oczekują dalszego pogorszenia dyscypliny płatniczej i zwiększenia zaległości w regulowaniu należności. Winą za ten stan rzeczy obarczają rosnącą presję na marże, wysokie koszty działalności i zwiększone obciążenia podatkowe.

Branża Wzrost zaległości w %
Handel 12%
Produkcja 8%
Usługi 6%

Jak wskazują dane z tabeli, największego wzrostu zaległości spodziewają się firmy handlowe, produkcyjne i usługowe. To może oznaczać pogłębienie trudności z utrzymaniem płynności finansowej w najbliższej przyszłości.

Odpowiednia legislacja konieczna by powstrzymać lawinę zaległości

Aby nie dopuścić do załamania dyscypliny płatniczej, rząd powinien pilnie wdrożyć pakiet ustaw wzmacniających pozycję wierzycieli. Mogłyby się w nim znaleźć takie rozwiązania, jak:

  • Skrócenie czasu prowadzenia egzekucji komorniczej
  • Możliwość szybszego wypowiadania umów kontrahentom notorycznie opóźniającym płatności
  • Ulgi podatkowe dla firm inwestujących w poprawę ściągalności należności

Dzięki temu znacząco poprawiłaby się dyscyplina regulowania zobowiązań przez przedsiębiorstwa, co mogłoby uratować wiele polskich firm przed bankructwem.

Wpływ wojny w Ukrainie coraz mocniej odczuwalny

Wpływ trwającej od prawie roku wojny w Ukrainie staje się coraz bardziej odczuwalny dla polskich przedsiębiorstw. Z raportu Coface jednoznacznie wynika, że sytuacja gospodarcza wielu firm uległa pogorszeniu na skutek działań wojennych u naszego wschodniego sąsiada.

Najczęściej wymienianymi negatywnymi konsekwencjami są: wzrost kosztów działalności, zakłócenia w łańcuchach dostaw oraz spadek przychodów ze sprzedaży wynikający z osłabienia popytu konsumenckiego.

Mimo trudności, firmy radzą sobie całkiem dobrze

Co warte podkreślenia, pomimo wyzwań związanych z wojną, polskie przedsiębiorstwa całkiem nieźle radzą sobie z prowadzeniem działalności w tych trudnych warunkach. Korzystają przy tym między innymi z napływu taniej siły roboczej z Ukrainy, która przynajmniej częściowo rekompensuje niedobory kadrowe.

Niemniej jednak, jeśli wojna jeszcze się przedłuży, konieczne będzie opracowanie specjalnego programu wsparcia dla najbardziej poszkodowanych branż. W przeciwnym razie grożą im masowe zwolnienia pracowników i fala bankructw firm.

Pełne ożywienie polskiej gospodarki może potrwać

Mimo optymistycznych prognoz Coface, zakładających wzrost PKB w 2024 roku na poziomie 2,8%, eksperci przewidują, że pełne ożywienie krajowej gospodarki jeszcze potrwa. Duże znaczenie będzie miała tu koniunktura u głównych partnerów handlowych Polski, czyli w krajach Europy Zachodniej.

Jakkolwiek w naszym kraju można się spodziewać stopniowej poprawy w drugiej połowie 2024 roku, to ewentualna recesja na Zachodzie z pewnością odbije się negatywnie także na Polsce. Eksperci szacują, że dynamika PKB może wtedy spaść nawet poniżej 2%.

W związku z tym, powrót do trendu wzrostowego z lat przed pandemią może zająć polskiej gospodarce jeszcze 2-3 lata. Kluczowe znaczenie będzie miało utrzymanie aktywności inwestycyjnej firm przy jednoczesnym impulsie fiskalnym ze strony państwa.

Podsumowanie

Przedstawione w artykule dane dotyczące polskiej gospodarki nie napawają optymizmem. Liczba upadłości firm gwałtownie wzrosła do poziomu niewidzianego od lat, zaś opóźnienia w płatnościach, mimo lekkiej poprawy, wciąż są dużym problemem. Szczególnie mocno odczuwają to firmy z sektorów energochłonnych, borykające się ze wzrostem cen energii.

Co niepokojące, wszystkie sektory gospodarki spodziewają się w najbliższych miesiącach dalszego wzrostu zaległości płatniczych. Winą za ten stan rzeczy obarczają wysokie koszty prowadzenia działalności i rosnące obciążenia fiskalne. Coraz mocniej daje się też we znaki wpływ wojny w Ukrainie, który uderza w firmy poprzez wzrost cen i zaburzenia łańcuchów dostaw.

Wszystko to sprawia, że ożywienie polskiej gospodarki postępuje bardzo opornie i pełny powrót do trendu sprzed pandemii może zająć jeszcze 2-3 lata. Kluczowe znaczenie będzie miała koniunktura u głównych partnerów handlowych Polski, a zwłaszcza uniknięcie recesji w krajach Europy Zachodniej. Jeśli tamtejsze gospodarki mocno wyhamują, odczujemy to boleśnie także my.

Aby temu zapobiec, rząd musi pilnie wdrożyć pakiet rozwiązań wspierających zagrożone sektory gospodarki. Szczególnie istotna jest ochrona branż energochłonnych poprzez czasowe obniżki podatków pośrednich od energii. Inaczej grożą im masowe zwolnienia i fala upadłości, co jeszcze mocniej uderzy w kruchą kondycję całej gospodarki.

Oceń artykuł

rating-fill
rating-fill
rating-fill
rating-fill
rating-fill
Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

5 Podobnych Artykułów:

  1. Koparka do kryptowalut - kopać bitcoiny na telefonie
  2. Darmowy airdrop kryptowalut na Starknet: Sprawdź swoje szanse teraz!
  3. Wnioski z GoldUp Warszawa: Ekspertów branży metali szlachetnych i inwestycji
  4. Elon Musk przygotowuje opcję płatności na X. Pojawią się kryptowaluty?
  5. Rekordowy wielomilionowy transfer Dogecoin. Elon, maczałeś w tym palce?
Autor Andrzej Biernacki
Andrzej Biernacki

O mnie: 

Jestem doświadczonym redaktorem specjalizującym się w dziedzinie kryptowalut i technologii blockchain. Moją pasją jest odkrywanie najnowszych trendów w świecie cyfrowych walut oraz dzielenie się moją wiedzą i doświadczeniem z szerszą społecznością. Mam głębokie zrozumienie rynku kryptowalut, włączając w to jego dynamikę, regulacje i potencjalne wpływy na globalną gospodarkę.

Moje Doświadczenie:

Przez ostatnie lata byłem zaangażowany w pisanie i redagowanie szerokiej gamy treści związanych z kryptowalutami, od analiz rynkowych po przewodniki dla początkujących. Pracowałem dla różnych platform online, pomagając w tworzeniu angażujących i informacyjnych artykułów, które edukują czytelników o złożonych koncepcjach w przystępny sposób.

Moja Rola: 

Jako redaktor, moim zadaniem jest nie tylko pisanie i redagowanie treści, ale także nadzorowanie całego procesu tworzenia treści na blogu. To obejmuje koordynację z innymi autorami, zapewnienie spójności i jakości treści oraz aktualizowanie naszych czytelników o najnowszych wydarzeniach i trendach w branży kryptowalut. Moim celem jest uczynienie naszego bloga rzetelnym źródłem wiedzy i inspiracji dla zarówno doświadczonych inwestorów, jak i osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę z kryptowalutami.

Moje Zainteresowania: 

Poza pracą zawodową, interesuję się również aspektami technologicznymi i społecznymi kryptowalut. Regularnie uczestniczę w konferencjach branżowych i warsztatach, aby być na bieżąco z najnowszymi innowacjami i strategiami w tej dynamicznie rozwijającej się dziedzinie.



 

Udostępnij post

Napisz komentarz

Polecane artykuły