fbpx

Nie milkną głosy wokół OneCoina. Obecnie docierają do nas następne bardzo zaskakujące fakty. Otóż podczas samego przesłuchania Marka Scotta wyszło na jaw, że syn byłego prezydenta Stanów Zjednoczonych rzekomo miał dostać 300 tysięcy dolarów za sam udział w spotkaniu ze współzałożycielką największego finansowego przekrętu w historii – Rują Ignatovą.

Czy syn Georga Busha jest powiązany z OneCoinem?

Musimy przypomnieć, że Mark Scott to nikt inny jak były adwokat, który oskarżony został o pranie brudnych pieniędzy jak i także o spiskowanie z Rują oraz Kontantinem Ignatov – twórcami OneCoina. O sprawie tej już pisaliśmy w zeszłym tygodniu, kiedy to wytoczono proces mu o wyprowadzenie 400 milionów dolarów z tego jakże ogromnego schematu ponzi. Scott nie przyznał się oczywiście do winy, tłumacząc, że totalnie nie miał pojęcia, co dzieje się tak naprawdę w OneCoinie. Wynika z jego wypowiedzi, że wszystko mu się wydawało legalne.

Obecnie Arlo Devlin-Brow adwokat Scotta próbuje go wybielić przed sądem. Między innymi zeznał on, że dosyć duży wpływ na brak podejrzeń u klientów jego miało spotkanie syna Georga Busha właśnie z Rują Ignatovą. Jak okazuje się, Neil Bush dostał rzekomo na nie aż 300 tysięcy dolarów.

Agencji FBI oczywiście już wcześniej kontaktowali się z synem Busha w tejże sprawie. Wtrącić tu należy, że posądzono go także o członkostwo w zarządzie firmy o nazwie Hoifu Energy, która jest własnością biznesmena chińskiego – dr Hui Chi Minga. Z samych doniesień Bitcoinist wynika, że samo przedsiębiorstwo to udzieliło OneCoinowi pożyczki w wysokości 60 milionów dolarów, która sfinalizowana została właśnie w gotówce.

Podczas samego przesłuchania w okręgu USA – Edgaro Ramos sędzia zaprosił Dawida Garwina obrońcę kolejnego Marka Scotta, do zebrania w tej sprawie głosu. Ten z kolei przeczytał fragment wywiadu pomiędzy FBI, a synem prezydenta byłego Stanów Zjednoczonych. Z niego wynikało, że Neil Bush sobie o tym przypomniał, że Hui Chi Ming otrzymał odpowiednią ilość kryptowalut za naftową transakcję właśnie na Madagaskarze. W Hongkongu poznał zaś kobietę, która jest związana z kryptowalutą firmą – Rują Ignatovą.

Coinrivet z kolei pisze, że doradca Neila Buska wypowiedział się również na ów temat. Wyjaśnił on, że chociaż jego klient brał rzeczywiście udział w tymże spotkaniu, to nie należał on do członków samego zarządu firmy o nazwie Hoifu Energy. Nie skorzystał on ponadto z żadnej opcji, jakie mu proponował Hui Chi Ming.

Do winy przyznaje się Konstantin Ignatov

Przypomnieć należy, że w tygodniu ubiegłym współzałożyciel OneCoina – Konstantin Ignatov się przyznał do prania pieniędzy brudnych oraz także szeregu całkiem innych oszustw. Po królowej uciekającej kryptowalut jednak wciąż nie ma żadnego śladu. Jej brat zdradził, że w zasadzie jeszcze przed zniknięciem przebywała przez jakiś czas w Bułgarii. Później z kolei się kontaktowała z nim, aby kupił jej lotnicze bilety do Aten oraz do Wiednia. Oprócz tego kontakt ich się urwał. Ignatov nawet wynajął detektywa, aby odnalazł jego siostrę, ale bez żadnego skutku.

Dodaj Komentarz

My Newsletter

Sign Up For Updates & Newsletters