fbpx

Portfel kryptowalutowy, giełda papierów wartościowych, krypto giełda i bank (razem z całą jego depozytowo-kredytową działalnością) – tak będą wyglądały banki przyszłości. Ale moment czy kryptowaluty i banki to tematy nie wykluczające się nawzajem? Okazuje się ze nie.

„Ale przecież banki zniszczą Bitcoin’a!” – powiedział kiedyś mój kolega podczas rozmowy o kryptowalutach. „Nie, one znajdą sposób żeby na tym zarobić” – zaprzeczyłam. Było to 2 lata temu kiedy cena Bitcoina byla daleka od obecnej (nawet po tak dużych spadkach). Jak sytuacja wygłada obecnie?

Od tamtego czasu dużo się zmieniło na rynku kryptowalut. Wszystkie banki (dosłownie wszystkie), które tak mocno krzyczały, ze kryptowaluty to „scam” i piramida (typu JP Morgan i Goldman Sachs) – wzięły się za budowanie albo krypto trading desku albo infrastruktury umożliwiającej bezpieczne przechowywanie kryptowalut swoich klientów albo za budowanie własnych krypto giełd. Te banki jednak (reprezentanci starej bankowości, którzy chcą jeszcze zdążyć ugryźć kawałek krypto tortu) pociągną tyle ile ich głowni klienci i – według mnie – przekształcą się w duże firmy konsultingowe.

Reprezentantami bankowość all-inclusive nowej generacji – o których mówiłam w tytule tego postu  – są platformy typu Robinhood, Revolut. Cóż to takiego?

Robinhood

Jeśli krótko – jest to aplikacja mobilna, która zamierza zmienić świat finansów i przedstawienie o bankowości jakie posiadamy dziś. Jest to platforma umożliwiająca szybkie i łatwe inwestowanie w papiery wartościowe, ETF-y, kryptowaluty, a także – według niedawnych danych – zamierza uzyskać bankową licensję, żeby zając się działalnością depozyowo-kredytową. Bank, giełda (właściwie internetowe biuro maklerskie), krypto giełda – wszystko to w twoim telefonie, w jednej aplikacji.

Przed Robinhood proces inwestowania na giełdzie papierów wartościowych był postrzegany jako skomplikowany i kosztowny proces. Jak powiedział Baiju Bhatt, współzałożyciel Robinhood: “jeśli kiedykolwiek próbowałeś otworzyć konto lub kupić akcje na internetowym rachunku maklerskim, to jest jak maszyna Rube’a Goldberga. Konieczne jest posiadanie wystarczającej ilości pieniędzy i wiedzy finansowej, aby poruszać się po tych skomplikowanych usługach, które zwykle są przeznaczone dla tych, którzy najbardziej na tym zarabiają – domach maklerskich. Przy takich barierach wejścia, powszechna dostępność była dużym problemem. Robinhood próbuje rozwiązać ten problem, zapewniając dostęp do rynków publicznych wszystkim – nie tylko osobom z dużą ilością pieniędzy”.

Właśnie dlatego uważa się, że Robinhood stanie się najbardziej popularna platformą oferująca usługi finansowe wśród pokolenia millenialsow (pokolenie urodzone w latach 1982-2004) i Gen Z (1995-2010).

Co oferuje platforma Robinhood

Tak naprawdę są dwie kluczowe cechy, które sprawiają, że ludzie zakochują się w tym produkcie: darmowy handel i łatwa w użyciu, prosta aplikacja. Robinhood to internetowe biuro maklerskie, przez które mozna kupować akcje i fundusze ETF bez prowizji. Innymi słowy, możesz kupić akcje i fundusze ETF za darmo! Nie ma również minimalnego salda konta, i możesz kupić tyle akcji / funduszy ETF, ile chcesz. Zmniejsza to obecną barierę finansową wejścia na tego typu rynki do dosłownie zera! Pozwala również niedoświadczonym inwestorom na poznanie świata inwestycji przy niewielkiej ilości pieniędzy.

Świetnie, ale w jaki sposób firma zarabia pieniądze?

  1. Odsetki. Robinhood zarabia na gotówce którą trzymasz na swoim koncie. Większość ludzi raczej unika inwestowania wszystkich swoich pieniędzy za jednym razem. Zamiast tego rozkłada swoje inwestycje w czasie. Robinhood może wykorzystać to na swoją korzyść, generując odsetki od niewykorzystanych depozytów gotówkowych zgodnie ze stopą Federal Funds.
  2. Robinhood Gold. Jest to usługa premium, która daje dostęp do wydłużonych godzin handlu, natychmiastowych depozytów i dostępu do kupna z dźwignia. Co oznacza ze klient płaci tylko część całkowitego kosztu zakupu akcji a resztę pożycza od brokera. Koszt tej usługi to stała opłata w wysokości do 200 USD miesięcznie.

Oczywiście oprócz możliwości kupna akcji i ETF – platforma Robinhood umożliwia również kupno Bitcoina, Ethereum,Litecoin i Bitcoin Cash. Można to zrobić również za darmo poprzez specjalnie dedykowana usługę Robinhood Crypto. Oczywiście wszystkie usługi jak narazie są oferowane tylko na rynku US.

Pięknie a co ma do tego bankowość all-inclusive?

Parę dni temu na blogu firmy mogliśmy przeczytać ze Robinhood uruchomił rachunki oszczędnościowe dla swoich amerykańskich klientów. Ten fintech’owy startup obiecuje zapłacić 3 proc. odsetek za każdy depozyt na rachunkach czekowych i oszczędnościowych. Co więcej – według Bloomberg (który powołał się na anonimowe źródła) – startup prowadzi zaawansowane negocjacje z władzami amerykańskim (US Office of the Comptroller of the Currency – OCC), aby mógł zostać dostawcą usług bankowych. Póki co Robinhood nie posiada jeszcze licensji bankowej ale posiada licencję maklera-sprzedawcy i jest członkiem Securities Investor Protection Corporation, dzięki czemu może moze objąć ochrona rachunki  do 250 000 USD.

Póki Robinhood podbija rynek US – jego Europejski odpowiednik Revolut, który również oferuje handel kryptowalutami, jest zdecydowany na podbój Europy. Londyński startup otrzymał niedawno zielone światło, aby oferować klientom europejskim usługi bankowe. W wywiadzie dla ccn.com  – Nikolay Storonsky, założyciel i dyrektor generalny Revolut, mówi:
„Nasza wizja jest prosta: jedna aplikacja z dziesiątkami milionów użytkowników, w której możesz zarządzać każdym aspektem swojego życia finansowego przy najlepszej cenie i używając najlepszej technologii.”

Naszym celem jest to, żeby klienci detaliczni i biznesowi mogli ubiegać się o pożyczkę w ciągu zaledwie dwóch minut przez aplikację. A pieniądze będą mogły być dostępne na ich koncie niemal natychmiast”- dodał. “Pozbędziemy się biurokratycznego procesu i będziemy tańsi niż tradycyjni pożyczkodawcy”. Nie zdziwiłabym się gdybyśmy za jakiś czas usłyszeli, że do usług dodają super bezpieczne i w związku z tym płatne portfele kryptowalutowe.

Tą samą droga prawdopodobnie pójdzie tez Robinhood. Który z zostanie „amazonem bankowości” – zobaczymy. Jedno jest pewne banki „all-inclusive” nowej generacji już podbijają serca młodych użytkowników, którzy są otwarci na wszelkiego rodzaju innowacje – w tym i rynek kryptowalut.

Dodaj Komentarz

My Newsletter

Sign Up For Updates & Newsletters