fbpx

Ostatnie zawirowania wokół BOŚ Banku i Igora Trade, a konkretnie zrezygnowaniu z współpracy są głośno komentowane przez kryptowalutowych specjalistów. Rok temu doszło do przekazania władzy w BitBay, Paweł Sobków zastąpił wtedy na stanowisku Sylwestra Suszka. Mimo to autorytet tego drugiego pozwala mu stanowić ważny głos w debacie publicznej na temat wirtualnych walut.

Wraz z Adamem Rakiem na łamach Comparic24.tv dyskutował on o zawirowaniach pomiędzy BOŚ Bankiem, a Igoria Trade. Co więcej eksperci zajęli stanowisko na temat tzw. afery BitMarketu. Suszek omawia również potencjalne komplikacje dla BitBay w związku z powyższymi aferami i nie ukrywa, że miały one negatywny wpływ na giełdę, którą do niedawna kierował. Należy dodać, że BitBay z powodu nieprecyzyjności przepisów w Polsce był zmuszony do przeprowadzki na Maltę.

Suszek tłumi negatywne nastroje – BitBay nie wpadnie w dołek przez Igoria Trade

Kiedy punkt kulminacyjny osiągnęła afera BitMarketu doszło do nieoczekiwanego wydarzenia. Władze BitBay postanowiły zareagować na całą sytuację i dokonały wymiany operatora swoich transakcji. Jak utrzymują właściciele BitBay ich działania są reakcją na wieści donoszące im, że Igoria Trade straciła na czas nieokreślony możliwość wykonywania transakcji walutami fiat.

Według informacji medialnych jest to spowodowane przede wszystkim upadkiem giełdy BitMarket, w skutek czego BOŚ Bank zawiesił swoją współpracę z Igora Trade i rozpętała się medialna burza na temat ewentualnych konsekwencji dla giełd i ich użytkowników.

Czy jest czego się obawiać? Suszek wyjaśnia

Jak pokazują aktualne analizy zmiana operatora była strzałem w dziesiątkę dla BitBay. W sierpniu BOŚ Bank zerwał wszystkie obowiązujące go kontrakty z Igoria Trade co spowodowało małą dezorientację na giełdach. Mimo dobrego posunięcia BitBay odnośnie zmiany operatora fachowcy rynkowi podjęli się analizy, w jakim stopniu kryzys Igoria Trade wpłynie negatywnie na pozycję BitBay. Gość specjalny programu Comparic24.tv Sylwester Suszek tonuje nastroje.

Według jego opinii BitBay może natrafić wyłącznie na przeszkodę w postaci utrudnienia realizowania transakcji, ale jak dodaje potrwa to tylko kilka dni i sytuacja wróci do normy. Suszek jest pewien, że giełda nie natrafi na inne przeszkody, ze względu na swoją gotowość na kryzys. BitBay już od jakiegoś czasu przygotowywał plan B, który zastosuje podczas ewentualnych perturbacji i jak widać w dobie aktualnego kryzysu było to najlepsze co włodarze giełdy mogli zrobić.

Plan B

Według Suszka na plan B BitBay składa się m.in. podpisanie kontraktów z innymi bankami, które w czasie perturbacji będą prężnie realizować jego transakcje. Ponadto BitBay przeprowadził rozmaite testy i symulacje, które przygotowały go na niemal każdą ewentualność. Jak podkreśla Suszek zasób kontraktów z bankami jest na tyle duży, że władze BitBay jak i zarówno użytkownicy giełdy mogą spać spokojnie. Mimo zwiększonej liczby kontraktów z instytucjami bankowymi z poza granic Polski, BitBay w ciągłym stopniu stawia na piedestale działalność z polskimi instytucjami bankowymi. Powodem jest stricte chęć zachowania cykliczności działania na polskich rynkach.

BitMarket zbiera krwawe żniwo

8 lipca zaczął się tzw. kryzys BitMarketu. Wtedy władze giełdy poinformowały opinię publiczną o zaprzestaniu prowadzenia platformy, czyli jej upadku. Głównym powodem była utrata płynności. Należy wspomnieć, że BitMarket był najstarszą polską giełdą kryptowalut i jej upadek wywołał zaniepokojenie inwestorów i osób postronnych. Suszek uważa, że zamknięcie BitMarketu jest ogromnym ciosem dla polskiej platformy wirtualnych walut. Co więcej ten obrót wydarzeń może spowodować, że powstanie nowych giełd będzie się spotykało z blokowaniem ze strony organów regulacyjnych.

Dodaj Komentarz

My Newsletter

Sign Up For Updates & Newsletters