News

Giełda powtórzy scenariusz z lat 20. XX wieku. Nadejdą ryczące dwudziestki - co to oznacza?

Autor Marianna Bryś
Marianna Bryś21.02.20245 min.
Giełda powtórzy scenariusz z lat 20. XX wieku. Nadejdą ryczące dwudziestki - co to oznacza?

W ostatnich latach giełda osiąga rekordowe wzrosty, przywodzące na myśl dynamiczny rozwój z początku XX wieku. Znany analityk Ed Yardeni porównuje obecną sytuację do tzw. ryczących dwudziestek i przewiduje kontynuację trendu wzrostowego. W swojej analizie wskazuje na podobieństwa między okresem powojennym i popandemicznym, upatrując w nich zapowiedź kolejnego boomu produktywności. Przepowiada też wzrosty indeksu S&P500 sięgające 30% w ciągu dwóch lat. Jednocześnie krytykuje banki centralne za arbitralne cele inflacyjne.

Yardeni przepowiada kolejne lata mocnego wzrostu na giełdzie

Znany analityk rynkowy Ed Yardeni w swoich najnowszych prognozach przewiduje kontynuację silnego trendu wzrostowego na giełdzie w najbliższych latach. Jego zdaniem wiele wskazuje na to, że czeka nas powtórka dynamicznego rozwoju z początku XX wieku, określanego mianem "ryczących dwudziestek".

Yardeni powołuje się na szereg podobieństw między obecną sytuacją gospodarczą a tą sprzed stu lat. Podkreśla, że zarówno po I wojnie światowej, jak i po pandemii COVID-19 nastąpiło ożywienie gospodarcze i technologiczne, które z kolei przełożyło się na wzrosty na giełdzie.

Analityk przewiduje, że w ciągu najbliższych dwóch lat indeks S&P 500 wzrośnie o 30%. Jego zdaniem jesteśmy u progu boomu produktywności, który będzie napędzać kolejne wzrosty. W swoich prognozach jest więc bardzo optymistyczny.

Do czego Yardeni porównuje pandemię COVID-19 i jej wpływ na gospodarkę?

Kluczowym elementem analizy Yardeniego jest porównanie pandemii COVID-19 do grypy hiszpanki z początku XX wieku. Podkreśla on, że obydwa kryzysy pandemiczne początkowo mocno uderzyły w gospodarkę, ale paradoksalnie przyspieszyły późniejsze ożywienie.

Zdaniem analityka, podobnie jak po I wojnie światowej i grypie hiszpance, także i tym razem możemy spodziewać się silnego rozwoju gospodarczego po okresie zastoju pandemicznego. Porównuje więc oba kryzysy i wskazuje na prawdopodobieństwo powtórki z historii.

Pandemię COVID-19 określa więc raczej jako zjawisko przejściowe, które nie zatrzyma długoterminowego rozwoju. Przeciwnie, może go nawet stymulować, podobnie jak miało to miejsce 100 lat temu.

Czytaj więcej: Darmowy airdrop kryptowalut na Starknet: Sprawdź swoje szanse teraz!

Dlaczego według Yardeniego zbliżamy się do boomu produktywności?

Yardeni uważa, że jesteśmy obecnie na wczesnym etapie boomu produktywności, podobnie jak miało to miejsce w latach 20. ubiegłego wieku. Jego zdaniem boom produktywności będzie napędzany przez innowacje technologiczne i cyfryzację gospodarki.

Wskazuje przy tym na szybki rozwój sztucznej inteligencji i jej zastosowań w różnych sektorach gospodarki. To właśnie AI ma według niego odgrywać kluczową rolę w przyspieszeniu wzrostu produktywności firm i całej gospodarki.

Analityk podkreśla też, że boom produktywności przełoży się na przyspieszenie wzrostu płac, co z kolei pobudzi konsumpcję i popyt. W rezultacie jego zdaniem czeka nas okres prosperity gospodarczej.

Jakie podobieństwa dostrzega między obecną sytuacją a latami 20. XX w.?

Giełda powtórzy scenariusz z lat 20. XX wieku. Nadejdą ryczące dwudziestki - co to oznacza?

Oprócz wspomnianych już podobieństw między pandemią COVID-19 i grypą hiszpanką, Yardeni wskazuje też na szersze analogie między obecną sytuacją gospodarczą a latami 20. XX wieku.

Podkreśla, że podobnie jak 100 lat temu, także i teraz mamy do czynienia z postępującą cyfryzacją gospodarki i rewolucją technologiczną opartą na rozwoju sztucznej inteligencji. To właśnie postęp techniczny ma jego zdaniem napędzać wzrost produktywności.

Dostrzega również analogie w postaci wzrostu nierówności społecznych i majątkowych, co prowadzi do nastrojów populistycznych i żądań większej interwencji państwa. Wskazuje więc na szereg podobieństw w sferze gospodarczej i społecznej.

Ile procent wzrostu prognozuje Yardeni dla indeksu S&P 500?

Yardeni przedstawia bardzo optymistyczne prognozy dla amerykańskiej giełdy. Według niego indeks S&P 500 wzrośnie w tym i przyszłym roku łącznie o 30%.

Oznacza to, że analityk spodziewa się wzrostu tego kluczowego indeksu giełdowego o około 15% rocznie. Jest to scenariusz znacznie bardziej optymistyczny od prognoz większości innych ekspertów.

Yardeni uważa jednak, że mocne fundamenty gospodarcze USA w połączeniu z postępującą cyfryzacją i wzrostem produktywności uzasadniają jego pozytywne przewidywania. Zakłada więc kontynuację silnego trendu wzrostowego na Wall Street.

Jak krytykuje Yardeni banki centralne i ich politykę celu inflacyjnego?

Choć Yardeni generalnie pozytywnie patrzy na perspektywy gospodarcze, to krytycznie ocenia decyzje banków centralnych, zwłaszcza Fed. Zarzuca im przede wszystkim arbitralne ustalenie celu inflacyjnego na poziomie 2%.

Jego zdaniem taka polityka jest absurdalna i służy jedynie uzasadnianiu interwencjonizmu ze strony banków centralnych. Uważa, że doprowadza to do nadmiernej ingerencji w mechanizmy rynkowe.

Yardeni twierdzi, że banki centralne celowo próbują kontrolować inflację, by pokazywać, że ich działania są konieczne. Tymczasem jego zdaniem powinny ograniczać swoją aktywność i pozwolić, by rynek sam regulował inflację.

Podsumowanie

W artykule omówiono prognozy giełdowe znanego analityka Eda Yardeniego, który przewiduje kontynuację silnego trendu wzrostowego na giełdzie w najbliższych latach. Porównuje obecną sytuację do dynamicznego rozwoju z lat 20. XX wieku i spodziewa się boomu produktywności napędzanego przez nowe technologie, zwłaszcza AI. Optymistycznie prognozuje wzrost indeksu S&P500 o 30% w ciągu dwóch lat. Jednocześnie krytykuje banki centralne za zbyt interwencjonistyczną politykę monetarną i arbitralne cele inflacyjne.

Podsumowując, artykuł przedstawia bardzo pozytywne perspektywy dla rynku akcji w nadchodzących latach, upatrując szansy na powtórkę prosperity gospodarczej z ubiegłego wieku. Kluczowe mają być innowacje technologiczne i wzrost produktywności firm. Inwestorzy powinni więc rozważyć zwiększenie zaangażowania w akcje.

Oceń artykuł

rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

5 Podobnych Artykułów:

  1. Koparka do kryptowalut - kopać bitcoiny na telefonie
  2. Hongkong daje wytyczne dla sektora krypto. Czy boi się powtórki z FTX?
  3. Rekordowe zyski Tether! Miliardy dolarów i inwestycje w innowacje.
  4. Uważaj, kryptowaluty mogą stracić na wartości w tym tygodniu
  5. Ceny mieszkań a oczekiwania sprzedających. Rosnąca różnica
Autor Marianna Bryś
Marianna Bryś

Jako specjalistka w dziedzinie kryptowalut, w moim blogu przedstawiam analizy rynku, porady inwestycyjne oraz najnowsze informacje ze świata kryptowalut. Odkrywaj ze mną tajemnice rynku finansowego opartego na kryptowalutach, zdobywając wiedzę na temat innowacyjnych technologii blockchain

Udostępnij post

Napisz komentarz

Polecane artykuły