fbpx

W tygodniu ubiegłym kryptowalutowa społeczność debatowała gorąco nad sensem istnienia jakim jest PoW. Pojawiła się masa głosów, które mówiły o tym, że sposób ten nie tylko jest przyjazny dla środowiska, ale również niezmiernie niebezpieczny. Dosłownie kilka dni temu sieci Ethereum Classic poddana została atakowi o typie 51%, który właśnie jest możliwy dzięki PoW. Czy w związku z tym atak 51% może zagrozić kryptowalutom innym o sposobie osiągania przez PoW konsensusu?

Czym ten atak 51% jest?

Aby móc odpowiedzieć na to pytanie najpierw musimy wyjaśnić, jak dokładnie działają nody na rynku kryptowalut. Nody to po prostu komputery, które podpięte są do danej sieci kryptowaluty oraz przetrzymuję one całą księgę, która zawiera wszelkie historie transakcji. Nie jest to aż taka duża liczba informacji jak co po niektórzy myślą. W przypadku Bitcoina, który ma łańcuch najdłuższy jest to jedynie 200 GB. Podczas weryfikacji transakcji, umieszczania ich w blokach oraz podpisywaniu bloków, nody dołączają nowe bloki do łańcucha najdłuższego. Dzieje się to dlatego, że łańcuch najdłuższy zawiera najwięcej transakcji, automatycznie się stają najbardziej wiarygodnym.

Ile dokładnie kosztuje atak 51%?

Dzięki takim platformom jak na przykład NiceHash wypożyczyć możemy obliczeniową moc od innych użytkowników. Nie musimy dzięki temu kupować fizycznie koparek oraz och podłączyć do siebie. Możemy jak najbardziej skorzystać już z tych podpiętych. Na stronie crypto51 znaleźć możemy ciekawe tabele, które przedstawiają koszty ataku godzinnego typu 51% na wszelkie kryptowaluty oparte o Proof-of-Work. Przedstawia kolejno ona od lewej nazwę kryptowaluty, jej kaputalizację rynkową, ticker, aktualną moc obliczeniową sieci, algorytm, koszty ataku godzinnego oraz także ilość mocy potrzebnej do samego ataku oraz dostępnej na NiceHash.

Wartość w kolumnie przedostatniej to koszt ataku godzinowego. Jest ona obliczana na podstawie cen właśnie NiceHash za samo wynajęcie obliczeniowej mocy dla algorytmu danego na czas określony. Zwrócić warto uwagę, że koszty ataku się nie wliczają w żadnym wypadku nagród za bloki, które atakującemu przypadną. Jak zaznaczają twórcy strony, wliczają za blok nagrody w koszt ataku, w przypadkach niektórych nawet może by o osiemdziesiąt procent niższy.

Bezpieczne bazy danych

Dosyć często argumentem przytaczanym przez wszystkich zwolenników kryptowalut jest fakt, że są one jak najbardziej bezpiecznymi bazami danych. Rosnąca ilość nodów w sieci, a co za tym idzie rosnąca znacznie moc obliczenia, powodują, że dana kryptowaluta staje się o wiele bezpieczniejsza. Ciężej jest przejąć nad nią kontrole, ponieważ to kosztuje zbyt dużo oraz wymaga operacji zbyt skomplikowanych. Z każdym dniem więc Litecoin, Bitcoin, Zcash czy też Dash stają się o wiele trudniejsze do zhakowania. Im będzie mocniej rosła ich cena, tym więcej osób je będzie chciało kopać, podłączając do siebie koparki coraz to nowsze. Spowoduje to naprawdę znaczny wzrost obliczeniowej mocy i dużo więcej problemów dla samych hakerów w przypadku właśnie ataku 51%.

Dodaj Komentarz

My Newsletter

Sign Up For Updates & Newsletters